Co robić na Isla Mujeres? 11 sprawdzonych atrakcji

Isla Mujeres

Po wylądowaniu na meksykańskim Jukatanie większość turystów poprzestaje na zatrzymaniu się w jednym z gigantycznych hoteli w Cancun i odbyciu kilku pojedynczych wycieczek do Chichen Itza i Gran Cenote. A kawałek dalej, zaledwie kilka kilometrów na południe od tego wielkiego i skomercjalizowanego turystycznego ośrodka znajduje się mała, niepozorna wysepka Isla Mujeres. Pełna urokliwych zakątków, malowniczych widoków i romantycznych klifów o które z impetem rozbijają się pędzące fale. Długiej na zaledwie 7 km wysepki nie da się jednak pokonać w błyskawicznym tempie. Co chwilę będziesz się zatrzymywać, by porobić kolejne zdjęcia, zachwycać się i chłonąć cudne widoki. Wszystko po to by zapisać je głęboko w swojej pamięci, a potem odtwarzać w chwilach zwątpienia. A gdy zupełnie stracisz dla niej głowę, wyciągnij tę listę, by mieć pewność, że nie pominęłaś żadnej z atrakcji!

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

 

1. Skuter

Największą frajdą podczas całego wyjazdu do Meksyku była dla mnie możliwość przejechania się wzdłuż wybrzeża małym skuterkiem. Upalne słońce, szum fal i wiatr we włosach – to jest coś co trzeba przeżyć! Już dla samego jeżdżenia skuterkiem po wyspie byłabym gotowa wrócić tam z powrotem! Koszt wypożyczenia na cały dzień to niecałe 90 PLN, a radość bezcenna. Nic nie musisz wcześniej rezerwować, sprzedawcy sami będą namawiać Cię do skorzystania z ich oferty.

 

2. Masaż

Spacerując po plaży co chwilę natkniesz się na specjalnie wydzielone miejsca z baldachimami i wygodnymi łóżkami, gdzie można udać się na relaksujący masaż. Jesteś w Meksyku, więc przed każdym z nich będziesz zapraszana do skorzystania z ich usług. Przyznaję, że sama dałam się namówić i to była wspaniała decyzja! Po trudach związanych z tygodniowym nic nie robieniem na plaży, moje ciało potrzebowało takiego odprężenia. Co więcej udało nam się wynegocjować duuużą zniżkę i cena jednego masażu wyniosła nas po 80 PLN za osobę.

 

3. Żółwia farma

Będąc na Isla Mujeres nie możesz pominąć wizyty w La Tortuga Granja. To miejsce, gdzie w bezpiecznych warunkach co rok wykluwają się na świat setki małych żółwi, którym w przeciwnym razie groziłoby wyginięcie. Na farmie zobaczysz także akwaria z wieloma gatunkami najróżniejszych stworzeń morskich, w tym krabów, tropikalnych rybek czy homarów. Wstęp jest płatny niecałe 10 PLN, więc tym bardziej warto zrobić tu krótki przystanek.

Isla Mujeres

 

4. Dom pirata

To hacienda, w której niegdyś mieszkał Fermin Mundaca, zaraz po tym jak przestał zajmować się porywaniem statków i handlem niewolnikami. Co ciekawe, na rozległym terenie odkryto kilka starożytnych budowli Majów, z czego przynajmniej jedna była miejscem kultu bogini Ixchel. Same wnętrza domu nie są szczególnie interesujące, ale warto pokręcić się po otaczającym go ogrodzie, zwłaszcza że cena 5 PLN za wstęp brzmi kusząco.

 

5. Snorkeling

Czy ja pisałam już, że Meksykanie mają dar przekonywania? Otóż sprawa wygląda tak, że nie jestem fanką pływania z płetwami, maską i rurką w pogoni za rybkami, nie wspominając nawet o schodzeniu w dół z butlą. Przeżyłam to raz w Egipcie i powiedziałam: NIGDY więcej! Ale taki snorkeling z maską to przecież nie to samo, a ten sprzedawca był taki przekonujący! No więc zgodziłam się. Powiem szczerze, że nie dopatrzyłam się w podwodnym świecie nic godnego uwagi, choć muszę przyznać że byłam zajęta walką o przetrwanie – woda morska w oczach, zaparowana maska i przeraźliwe zimno! Z obiektywnych źródeł wiem jednak, że wyprawa była warta wydanych pieniędzy, a wody Morza Karaibskiego idealnie nadają się do nurkowania i podziwiania przepięknej fauny i flory.

Isla Mujeres

 

6. Corona

Zimna Corona popijana niespiesznie na miękkim piasku w otoczeniu ciepłych wód Morza Karaibskiego to kusząca propozycja na całodniowy relaks na wyspie. Co ciekawe, Corona nigdy nie smakowała mi choćby w najmniejszym przybliżeniu tak dobrze jak na Isla Mujeres. Myślę, że to jest jeden z tych elementów podróży – część kultury danego miejsca, którego nie da się zabrać ze sobą do domu. Tak więc dobra Corona = plaża w Meksyku. I kropka!

 

7. Piknik na plaży

Własne (czyt. własnoręcznie kupione) nachosy, piekielnie ostry sos chili i zimna Corona niezbędna do łagodzenia palenia w przełyku to idealny przepis na romantyczną kolację we dwoje. A kolację nie byle jaką bo na rajskiej plaży tuż obok łagodnie opadającej do morza palmy. Co z tego że bez sztućców, zastawy ani krzesła? Proste rzeczy mają największą moc! W końcu do szczęścia nie potrzeba wiele.

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

 

8. Margarita

Po zmroku w centrum Isla Mujeres robi się tłumnie, wesoło i bardzo głośno. Kelnerzy zapraszają do swoich restauracji, z większości lokali dobiega muzyka, a co parę metrów zobaczyć można koncerty Mariachi na żywo. Wszystko to jest bardzo spójne, kolorowe i w meksykańskim klimacie. Na koniec nie może oczywiście zabraknąć Margarity w twoim ulubionym smaku. Do wypróbowania masz tylko jakieś 30 kombinacji. W jednym barze oczywiście.

 

9. Cmentarz

Chcesz wczuć się w prawdziwie meksykański nastrój, idź… na cmentarz! Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi, na cmentarzu można wyraźnie zobaczyć jak bardzo Meksykanie różnią się temperamentem od Polaków. Meksykańskie nagrobki są odą do kreatywności ich twórców i najprawdopodobniej jedną z możliwości upustu skrywanych w środku talentów. Każdy jest pomalowany w innym kolorze, z różnymi napisami, fakturami i elementami geometrycznymi. Na jednym nagrobku rozsiadła się żaba, na drugim różowa księżniczka w złotych pantofelkach. Naprawdę ciekawe doznanie estetyczne. Zobacz koniecznie!

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Isla Mujeres

 

10. Loncheria

Na Isla Mujeres przynajmniej raz trzeba zjeść obiad jak prawdziwy Meksykanin. Taki z burrito z ciężkim mięsnym farszem, guacamole, piekielnie ostrą salsą i (niejedną) Coroną do popicia. A jak chcesz zrobić to porządnie to tylko w miejscu gdzie na co dzień jadają całe meksykańskie rodziny. Najlepsza z nich to Loncheria Alexia y Geovanny, w której w porze lunchu wciąż brakuje wolnych stolików, a za autentyczne meksykańskie jedzenie zapłacisz niecałe 15 PLN.

Isla Mujeres

Isla Mujeres

 

11. Punta Sur

To miejsce, do którego pędzą wszyscy turyści z Cancun. Wysiadają z łodzi, biegną po odbiór swoich meleksów, a potem śpieszą na południe wyspy. Za czym tak gonią? Pewnie, by zaliczyć jak najszybciej wszystkie „atrakcje” i zdążyć na kolację w hotelu. Trzeba jednak przyznać, że miejsce robi imponujące wrażenie i jeśli miałabym wybrać jedną rzecz, której nie można ominąć na Isla Mujeres to jest to właśnie Punta Sur. Pozostałości świątyń Majów, posąg bogini Ixchel i niezwykłe, zachwycające klify z widokiem na tętniące życiem, ruchem i hałasem Cancun. A tutaj jest tylko cisza, spokój, szum wiatru, niezlęknione fale, pełne zagadek morze i zapisany w nim czas. I pewność, że cokolwiek się stanie ono pozostanie niezmienione. Takie samo jak 500 lat temu, gdy przybyli tu pierwsi konkwistadorzy, by zagarnąć wszystko na własność.

Isla Mujeres

Isla Mujeres

Czas pożegnać się z wyspą!

 

Podobne wpisy