Co robić w Tulum? 7 najlepszych atrakcji!

Tulum Meksyk

Mój przewodnik po Tulum nie byłby kompletny bez napisania Tobie o tym, na co warto poświęcić swój czas w tym miejscu. Wiem, myślisz teraz że jest to zupełnie oczywiste – poleżysz na plaży, podrzemiesz w hamaku, wybierzesz się do ruin starożytnego miasta Majów, a potem ewentualnie zorganizujesz jakąś wyprawę poza miasto. I to wszystko jest jak najbardziej do zrobienia, ale żeby cieszyć się naprawdę udanym wyjazdem musisz wcześniej trzymać się kilku zasad.

  1. Wybierz hotel na wybrzeżu, a nie w środku miasta. Bo chyba jedziesz do Tulum relaksować się na rajskiej plaży i zatopić się w tropikalnej roślinności, a nie wsłuchiwać się w szum miasta, prawda? Od samego pueblo Tulum do plaży jest dobre parę kilometrów, które codziennie będziesz musiała pokonywać taxi, rowerem lub wypożyczonym autem. Komunikacji miejskiej tutaj brak. Po prostu nie rób sobie tego!
  2. Masz już wybrany hotel na wybrzeżu? Świetnie. Teraz pora pomyśleć o tym, jak zorganizujesz sobie transport z hotelu do pueblo Tulum, w którym znajdują się najlepsze kawiarnie, klimatyczne knajpki, sklepy z pamiątkami, a także, co nie mniej istotne, dworzec autobusowy ADO. Osobiście polecam wypożyczenie auta, o czym pisałam więcej tutaj.
  3. Jeśli nie wypożyczysz auta będzie odrobinę trudniej, ale w dalszym ciągu do przebrnięcia. Z hotelu do Tulum możesz się przemieszczać wypożyczonym rowerem lub taxi. W kwestii taxi wszystko jest oczywiste, jeśli zaś chodzi o rower to koniecznie pamiętaj o zabraniu ze sobą w podróż małej latarki, po 1 sztuce na osobę. Zresztą w każdej podróży powinnaś mieć ją ze sobą, tak na wszelki wypadek.
  4. W hotelu na wybrzeżu przyda ci się środek na komary. Wiem, przed wyjazdem do Meksyku przeczytasz o tym niemal wszędzie, ale prawdę mówiąc uważam tę wskazówkę za nieco przesadzoną. Tylko w Tulum widziałam komary, przed którymi faktycznie musiałam się bronić. Nie było ich ani w Cancun, na Isla Mujeres, w Chichen Itza, w Meridzie ani nawet w Coba, naprawdę. Tyle, że komary w Tulum wynagrodziły nam swoje wcześniejsze zaniedbania i tu zużyliśmy cały nasz trzytygodniowy zapas środków przeciw ukąszeniom.
  5. Na plaży uważaj na fale. Ich siła jest imponująca i robi niesamowite wrażenie, ale… wtedy gdy stoi się bezpiecznie na brzegu. Kiedy wchodzisz do wody, musisz po prostu uważać. To nie oznacza, że masz się nie kąpać w ogóle, ale nie wchodź zbyt głęboko do wody i nigdy nie rób tego sama. Aha, i zainwestuj w porządny strój kąpielowy. Mnie fale w Tulum pozbawiły ulubionych okularów, czapki na głowę, a z wody wyłaniałam się niczym nimfa – mój stanik za każdym razem znajdował się na wysokości brzucha.
  6. Nie warto inwestować w śniadanie w hotelu. Przy czym musisz wiedzieć, że ja uwielbiam hotelowe śniadania, ale takie z bufetem – „szwedzkim stołem”, z którego wybieram to, na co danego dnia mam ochotę. W Tulum takich śniadań się nie serwuje. Panuje za to moda na tzw. śniadania kontynentalne podawane do stolika, których skład jest zazwyczaj niezwykle ubogi. W najbogatszej wersji dostaliśmy 2 pancakes, marmoladę, kilka owoców, sok i kawę. Naprawdę słabo, jak na poniesione koszty.

Ok, to już wszystko, co musisz wiedzieć przed wyjazdem. Zanotowane? 🙂 Możemy zatem przejść do tego, czemu warto poświęcić swój czas w Tulum, by zatracić się w magii karaibskich wakacji bez reszty, a potem wrócić do rzeczywistości z naładowanymi do pełna akumulatorami!!!

 

Co robić w Tulum?

Tulum Meksyk

 

#1 Kitesurfing

Kto powiedział, że Tulum to raj dla leniwców? Jeśli lubisz aktywny wypoczynek tym bardziej będziesz zachwycona! Tulum jest bowiem królestwem dla tych, którzy uwielbiają sporty wodne – na tym szczególnym pasku karaibskiego wybrzeża panują najlepsze warunki do uprawiania kitesufringu w całym Meksyku! A jeśli nie wiesz co to jest i jak to się robi to najwyższa pora się nauczyć! Na plaży w Tulum działa kilka szkół (Extreme Control dla przykładu), gdzie w kilka dni opanujesz sztukę okiełznania fali i podniebnych akrobacji. Aha i to nie jest sport tylko dla mężczyzn! Choć na deskach spotkasz głównie opalonych (kite)surferów to nie sądzę, że powinnaś mieć z tego tytuły jakiekolwiek obiekcje… 🙂

Tulum Meksyk

 

#2 Kuchnia meksykańska

Kto wybierając się w nowe miejsce, zwłaszcza takie słynące z wyrazistej regionalnej kuchni, nie ma ochoty spróbować wszystkich jej specjałów? Ja mam tak za każdym razem! Tulum było na szczęście kolejnym przystankiem w trakcie mojej wyprawy po Jukatanie, wiec zdążyłam już zasmakować w lokalnych przysmakach i przyznam, że restauracje w Tulum – głównie te w centrum miasteczka – serwują jedne z najlepszych dań, jakie przyszło mi tam spróbować. Szczególnie docenisz je za genialnie przyrządzone ryby, owoce morza z dodatkami, sycące burritos i emapanady, a także rozpustne lodowe desery! Tutaj lista moich ulubionych knajpek w Tulum.

 

#3 Rower

Kolejna propozycja dla aktywnych to przemieszczanie się po okolicach Tulum na dwóch kółkach. I wcale nie po to by dbać o ekologię, nie po to by się w trakcie jazdy bezczelnie się opalać, ale głównie po to wypocić wszystkie zjedzone burrito, tacos i wypite dzień wcześniej margarity. Dobre rozwiązanie, c’nie? Wiec nie płacz nad rozlaną coroną, otrzyj łzy i zabieraj się za pedałowanie! Biorąc pod uwagę odległość od hotelu do pueblo Tulum bez problemu zrzucisz z siebie parę tacos. No i nie masz wymówek – rowery dostępne są w niemal każdym hotelu na wybrzeżu za ok. 30 PLN na dobę.

Tulum Meksyk

 

#4 Snorkeling

Jak na każdą szanującą się egzotyczną miejscówkę z dostępem do morza przystało, Tulum zapewnia niecodzienną możliwość podglądania podwodnego świata tuż u swego wybrzeża. Ja w tym celu zabrałam z domu własną maskę z rurką, ale bez problemu wypożyczysz je także na miejscu – wystarczy zapytać o nie w recepcji. A te z pewnością ci się przydadzą! W grę wchodzi nie tylko podziwianie rafy u wybrzeża Tulum (swoją drogą nieszczególnie zachwycającej), ale też nurkowanie w jednej z cenot, czyli uświęconej przez Majów podziemnej rzece. Zacznij od Gran Cenote – niezapomniane przeżycia gwarantowane!

 

#5 Cabanas

Czyli inaczej domki, bungalowy, wolnostojące apartamenty zatopione w tropikalnym ogrodzie lub położone przy samej plaży. Wybierając się do Tulum nie odmawiaj sobie przyjemności zakwaterowania w jednym z nich, bo jak żaden pokój w hotelu gwarantują pełną intymność, ciszę i bliskość natury. A kiedy już znajdziesz się w swoim domku rozłóż się wygodnie w hamaku i zajmij się przyjemnym nic nie robieniem. Brzmi odprężająco? I tak w istocie jest!

Tulum Meksyk

(Hotel Ana y Jose)

 

#6 Wycieczki

Z Tulum koniecznie wybierz się na kilka jednodniowych wycieczek do starożytnych miast Majów i innych najważniejszych atrakcji. Część z nich to wyprawy całodniowe, niektóre zajmą zaledwie kilka godzin. 5 szczególnie polecanych przeze mnie miejsc do odwiedzenia podczas pobytu w Tulum znajdziesz w tym wpisie.

Tulum Meksyk

 

#7 Plaża

Plażowanie to kwintesencja karaibskich wakacji i przynajmniej jeden dzień wakacji warto spędzić wylegując się na doskonale białej, szerokiej i wymarzonej do leniuchowania plaży. A jeśli nie wylegując to przynajmniej pływając wśród morskich fal, które są w tym miejscu spektakularne albo biegając o świcie wzdłuż brzegu (gdzie o świcie w żadnym stopniu nie brzmi dramatycznie przy 6 godzinnej zmianie czasu na naszą korzyść!). Jednak nie ważne jak aktywny wypoczynek lubisz, pamiętaj że tobie też należy się reset i możliwość błogiego wsłuchiwania się w szum wiatru i we własne myśli. Słuchaj ich uważnie, one zawsze przynoszą nową energię, rozwiązania i motywację do kolejnych wyzwań!

Tulum Meksyk

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Podobne wpisy