Rodzina w hotelu: Jak wybrać odpowiedni hotel dla dziecka?

rodzina w hotelu

Od kiedy jestem mamą zaczęłam przykładać wagę do rzeczy, które jeszcze parę lat temu nie stanowiły dla mnie problemu. W sklepie medytuję nad półką z przecierami i cierpliwie analizuję skład każdego jednego słoiczka, nierzadko dochodząc do wniosku że żaden nie spełnia moich kryteriów. Jeżdżę co kilka dni na wieś po świeże mleko kozie (córka jest alergiczką) i na targ po ekologiczne warzywa. Wybieranie ubrań zaczynam od sprawdzenia metki ze składem, a w obuwniczym przed zakupem wyginam podeszwę, mierzę wkładkę i po dziesiątki razy pytam córki czy jest jej wygodnie. Nie inaczej jest w kwestii wspólnego podróżowania. Dopasowuję korzystne godziny lotów, szukam dogodnych transferów i skrupulatnie wybieram hotele pod kątem dziecka. Do tego ostatniego przykładam szczególną uwagę, bo wychodzę z założenia, że cała rodzina w hotelu musi czuć się równie komfortowo. I tak od kiedy jesteśmy we trójkę przeanalizowałam setki hoteli i dokonałam w nich rezerwacji już tyle razy, że właściwie powinnam uzyskać w tym temacie jakiś expert level. A teraz mogę się tym z Tobą podzielić. Wybierając hotel dla rodziny zwróć szczególną uwagę na te kwestie:

1) Ocena co najmniej 3,5 gwiazdek w serwisie Tripadvisor.pl oraz przeważające dobre opinie od rodzin z dziećmi. Oceny gości sortuję po tym parametrze. Co ważne, opinii nie czytam bardzo dokładnie, nie pielęgnując w sercu każdej negatywnej uwagi na temat obiektu. Przywiązuję do niej wagę dopiero w momencie, gdy pojawia się po raz trzeci.

2) Ocena co najmniej 7,5 na Booking.com oraz przeważające dobre opinie od rodzin z dziećmi. Schemat działania identyczny jak w przypadku Tripadvisor.pl.

3) Czystość w pokojach hotelowych i częściach wspólnych. Nie rezerwuję noclegu jeśli kilkakrotnie przewijają się komentarze o zalegającym po kątach kurzu, brudnym prysznicu i niedomytych szklankach w restauracji. O nieodkurzonych korytarzach, poplamionej pościeli czy zapachu dymu z papierosów. Nie wyznaję żadnych odstępstw od tej reguły. Jeśli hotel nie dba o czystość, nie będzie dbał o bezpieczeństwo zabawek na placu zabaw ani higienę w przygotowywaniu jedzenia.

3) Hotelowa restauracja wyposażona w wysokie krzesełka, plastikowe talerzyki i małe sztućce oraz kącik zabaw dla dzieci (nie jest to warunek konieczny, ale jest dodatkowym atutem). Nie zwracam uwagi na specjalne menu dla dzieci. Przekonałam się niejednokrotnie, że to co się w nim znajduje woła o pomstę do nieba. Oto lista najczęściej spotykanych propozycji dla najmłodszych smakoszy:

– paluszki z kurczaka obtoczone w pszennej mące pozbawionej wszelkich wartości odżywczych i płatkach kukurydzianych, produkowanych najprawdopodobniej z kukurydzy GMO i smażonych na rafinowanym oleju słonecznikowym podane z kupnymi frytkami smażonymi na tym samym niezdrowym tłuszczu,

– naleśniki z pszennej mąki z owocowym dżemem, pełnym cukru i chemii, który koło owoców nawet nie stał,

– pizza z białej mąki, zatopiona w chemicznym serze i z sosem pomidorowym z koncentratu albo keczupem.

Do każdego zestawu oczywiście pyszny słodzony soczek z kartonu. Na zdrowie!

Nie rozumiem dlaczego problemem jest umieszczenie w karcie filetu z kurczaka pieczonego w folii albo klopsików gotowanych w wodzie lub na parze, podanych z gotowanymi ziemniakami i surową marchewką z jabłkiem zamiast tych ociekających tłuszczem i cukrem specjałów.

W tej sytuacji dla 1,5 rocznej córki wybieram potrawy z menu dla dorosłych, niekiedy zamieniam niektóre składniki na zdrowsze (np. smażone talarki na ziemniaki z wody). I proszę o połowę porcji lub zjadam tę potrawę razem z nią. Do menu dla dzieci, jeśli takie jest, oduczyłam się zaglądać.

4) Plac zabaw w ogrodzie oraz sala zabaw wewnątrz hotelu pozwalają odetchnąć zmęczonym rodzicom i zapewnić rozrywkę wciąż pełnym energii dzieciom. Nie rezerwuję hotelu jeśli nie ma w nim przynajmniej jednej z tych atrakcji.

5) Lokalizacja hotelu to jedna z najważniejszych rzeczy przy wyborze odpowiedniego miejsca zakwaterowania dla rodzin z dziećmi.

– jeśli jest to wypoczynek nad morzem, hotel musi znajdować się blisko plaży, gdzie blisko oznacza ok. 400 m. Tylko tyle!? No, tak. Pomyśl, że na plażę trzeba dojść z dziećmi, torbami, parasolem, a potem parę razy chodzić tam i z powrotem za tym czego się zapomniało zabrać.

– jeśli jest to wypoczynek w mieście, pilnuję by hotel znajdował się w spokojnym miejscu, a jeśli nie jest to możliwe przynajmniej z oknami wychodzącymi na patio / ogród / nie od ulicy. Latem zwróć uwagę, czy w hotelowym ogrodzie nie będzie odbywać się przyjęcie typu wesele lub muzyka na żywo dla gości, bo wtedy znajdziesz się z dzieckiem tuż nad dyskoteką. Przerobiłam to na własnej skórze i zdecydowanie odradzam.

6) Udogodnienia w pokoju takie jak czajnik czy lodówka zwyczajnie ułatwiają życie. Jeśli w wyposażeniu nie ma czajnika, pytam bezpośrednio w recepcji czy jest możliwość jego wypożyczenia. Jak dotąd nigdy nie miałam z tym problemu.

7) Metraż pokoju (im większy tym lepiej – 20 m2 to minimum żeby móc się po nim poruszać). Nie ma to jednak większego znaczenia, jeśli śpicie razem z dzieckiem.

8) Możliwość wstawienia dodatkowego łóżeczka. Punkt dotyczy oczywiście tylko tych rodziców (takich jak ja), których dzieci śpią osobno.

rodzina w hotelu

 

Znalezienie hotelu, które spełniałby wszystkie powyższe wymagania w przyzwoitej cenie może graniczyć z cudem, dlatego gdy już uda Ci się w takie miejsce trafić to wiedz, że właśnie odkryłaś prawdziwą perełkę. I koniecznie podziel się ze mną swoim znaleziskiem! Wszelkie rekomendacje dotyczące sprawdzonych miejsc dla rodzin z dziećmi są baaardzo mile widziane. Ze swojej strony mogę z czystym sumieniem polecić Hotel nad Przełomem z widokiem na Trzy Korony i świetnie zorganizowanymi atrakcjami dla dzieci. Jest to jedna z najlepszych miejscówek w jakich byłam z córką, z rewelacyjnym stosunkiem jakości do ceny i poziomem, który będzie trudny do pobicia!

 

Podobne wpisy