Seszele na własną rękę, czyli jak zorganizować wyjazd krok po kroku

Seszele na własną rękę

Wyjazd na Seszele śnił mi się po nocach od dobrych paru lat. Od czasu, kiedy przypadkiem natrafiłam na zdjęcia z La Dique, wielokrotnie uznawanej za jedną z najpiękniejszych plaż na świecie wiedziałam, że musi przyjść taki moment, w którym wybiorę się tam osobiście! Nie czekałam zbyt długo, choć byłam gotowa poświęcić na to wiele lat swojego życia. Kiedy więc zdarzyła się pierwsza możliwość wyjazdu na Seszele nie wahałam się ani przez moment! Błyskawicznie podjęłam decyzję i tak spełnił się mój sen o wyjeździe do raju!

Choć jestem ogromną entuzjastką egzotycznych podróży, nie sądzę, by były osoby, których Anse Source d’Argent nie zachwyciłaby w najmniejszym stopniu. I nie sądzę, żebyś nie miała ochoty doświadczyć tych cudownych widoków na własne oczy, do czego usilnie będę Cię namawiać! I dlatego przygotowałam prosty przewodnik o tym, jak krok po kroku spełnić swoje marzenie o wyjeździe i znaleźć się w najprawdziwszym raju na ziemi, gdzie woda jest zupełnie turkusowa, piasek tak biały i miękki że w dotyku przypomina mąkę, a z tropikalnego lasu otaczającego szerokie plaże dobiegają dźwięki egzotycznych ptaków! Nie masz już więc żadnych wykrętów, by uznać, że organizacja wyjazdu jest dla Ciebie zbyt trudna, skomplikowana i czasochłonna – wszystko co musisz wiedzieć, by dopiąć swego ląduje właśnie przed Twoim nosem!

 

Jak zorganizować wyjazd na Seszele na własną rękę?

Seszele na własną rękę

 

Krok 1. Wybierz termin

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, kiedy jest najlepszy moment, by wybrać się na Seszele to odpowiem krótko: teraz! Czyli wtedy, gdy to Tobie najbardziej odpowiada. 🙂 Na Seszelach sezon trwa przez okrągły rok, więc to od Ciebie zależy kiedy zdecydujesz się na wyjazd. Cały czas panują tu wysokie temperatury i równie wysoka wilgotność powietrza, a jako, że wysepki znajdują się niemalże na równiku, nie ma podziału na klasyczne pory roku. Wyróżnia się jedynie porę suchą (kwiecień-listopad) i deszczową (grudzień-marzec), co wcale nie oznacza, że w czasie pory suchej deszcze nie występują, a pora deszczowa wiąże się z ciągłymi ulewami – pada intensywnie, ale krótko. Osobiście na Seszelach byłam w kwietniu, czyli na przełomie pory suchej i deszczowej, z największym wskaźnikiem wilgotności powietrza ok. 80%. Przez 2 tygodnie pobytu deszcz padał słownie jeden raz, przez około 15 minut. Reszta dni była zupełnie słoneczna! Znam natomiast osoby, które swój urlop spędzały tutaj w lipcu, czyli w szczycie pory suchej, a pobyt można by określić słowami „czasem słońce, czasem deszcz”. Wniosek? Dobra pogoda jest raczej kwestią szczęścia niż wyboru odpowiedniego terminu!

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

 

Krok 2. Wiza i szczepienia

Nie ma obowiązku wizowego dla Polaków przy pobycie trwającym do 90 dni. Jeśli zaś chodzi o szczepienia to te również nie są wymagane, choć zaleca się wykonanie szczepień przeciwko WZW A, WZW B, durowi brzusznemu, błonicy i tężcowi. W tym miejscu chcę też zdementować krążące plotki – przed wyjazdem nie poddawałam się żadnym szczepieniom, a na lotnisku nie wymagano ode mnie posiadania książeczki. Pamiętaj jednak, by przed każdym wyjazdem sprawdzić stronę Szczepienia dla podróżujących, i zrób to na kilka miesięcy wcześniej, by mieć ewentualny zapas czasu na przyjęcie wszystkich potrzebnych dawek szczepionki.

 

Krok 3. Zabukuj lot

Wiesz już kiedy chcesz jechać? Pora zatem na rezerwację miejsca w samolocie! Na Seszele w zasadzie nie zdarzają się promocje lotnicze, więc nie liczyłabym na upolowanie wyjątkowo niskiej ceny – możesz zatem uznać, że jeśli uda Ci się kupić bilet w cenie ok. 3000 PLN za osobę to jest to bardzo korzystna propozycja. Dogodne połączenia lotnicze wyszukasz korzystając ze strony Skyscanner.pl albo stosując się do wskazówek opisanych przeze mnie w tym wpisie.

 

Krok 4. Ustal co chcesz zobaczyć

Kiedy masz już kupiony swój upragniony bilet na samolot, możesz przystąpić do kolejnego etapu planowania podróży, czyli zapoznawania się z informacjami na temat tego, co warto / czego nie warto zobaczyć na Seszelach i ogólnego rozeznania się w dostępnych na miejscu atrakcjach. Wbrew pozorom, nie jest to moje ulubione zajęcie. Zawsze okazuje się, że mam za dużo oczekiwań i za dużo powodujących bicie serca widoków i atrakcji, których chciałabym doświadczyć przy zbyt małej ilości dostępnego czasu. Zawsze z czegoś muszę zrezygnować i to zawsze wiąże się pewnym poczuciem straty i rozgoryczenia. Musisz zatem wiedzieć, że mimo największych chęci, wszystkiego zobaczyć się nie da i z pierwotnej listy atrakcji, będziesz musiała wybrać te, na których najbardziej Ci zależy. W tym miejscu przydatna dla Ciebie może okazać się lista 5 najpiękniejszych plaż na Seszelach.

Seszele na własną rękę

Z pewnością miejscem wartym zobaczenia jest ogród botaniczny w Victorii.

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

 

Krok 5. Przygotuj plan wyjazdu

To jest ten moment planowania podróży, który absolutnie uwielbiam i kompletnie się w nim zatracam! Moment, kiedy wiesz już, co będziesz robić po dotarciu na Seszele, a teraz pozostaje przygotowanie całej logistyki, aby te cudowne marzenia przekuć w czyny! Spójrz na mapę, na którą naniosłaś miejsca, które chcesz odwiedzić i dopasuj do nich ilość dni na poszczególnych wyspach. Osobiście polecam układ 3-4 dni na Mahe, 4-6 dni na Praslin i ewentualnie 2-3 dni na La Digue. Mahe, mimo że największa, jest najmniej urzekająca, Praslin daje możliwość odbycia  rejsów na okoliczne wysepki (St. Pierre, Curieuse), a La Digue to kwintesencja seszelskich wakacji – miejsce, w którym po prostu trzeba być, jeśli chcesz dowiedzieć się jak pięknie może być w raju! Od Ciebie jednak zależy czy wybierzesz się tam w ramach jednodniowej wycieczki, czy też poświęcisz kilka dni wyjazdu na bardziej szczegółową eksplorację tego utopijnego Edenu!

 

Krok 6. Ustal jak będziesz się przemieszczać pomiędzy wyspami

Z Mahe bezpośrednio na Praslin albo na La Digue? Samolotem czy promem? A może jednym i drugim? Pamiętaj, że na La Digue możesz dostać się wyłącznie promem, natomiast na Praslin wybierzesz pomiędzy samolotem, a szybką łodzią. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że o ile prom jest nieco tańszy, to samolot jest zdecydowanie wygodniejszy, szybszy, łatwiejszy do zorganizowania i bezpieczniejszy (zwłaszcza dla Twojego żołądka). A poza tym gwarantuje niezapomniane przeżycia – zdecydowanie polecam takie rozwiązanie! Bilety lotnicze zarezerwujesz bezpośrednio na stronie Air Seychelles, natomiast prom u przewoźnika Cat Cocos – możesz to zrobić z wyprzedzeniem albo bilety kupić bezpośrednio na miejscu.

Informacje praktyczne:

Lot Air Seychelles Mahe-Praslin

Koszt ok. 150 USD w dwie strony

Czas trwania lotu 15 minut. Samoloty odlatują max co 60 minut.

Na Mahe terminal lotów wewnątrzkrajowych znajduje się tuż obok terminala międzynarodowego.

Lotnisko na Praslin znajduje się w okolicach plaży Grand Anse.

 

Prom Cat Cocos Mahe-Praslin-La Digue

Koszt w jedną stronę: 50€ Mahe-Praslin oraz 15€ Praslin-La Digue

Czas przejazdu pomiędzy Mahe-Praslin wynosi 60 minut, a Praslin-La Digue 15 minut.

Przystań na Mahe znajduje się obok miasta Victoria, na Praslin w okolicach Baie St. Anne, a na La Digue w zachodniej części wyspy.

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

Seszele na własną rękę

 

Krok 7. Wybierz zakwaterowanie

W zależności od Twoich osobistych upodobań i możliwości finansowych możesz wybierać pomiędzy ekskluzywnymi pięciogwiazdkowymi resortami, skromnymi hotelikami lub prywatnymi domkami letniskowymi. O tym, w jaki sposób poszukiwać zakwaterowania na Seszelach pisałam już tutaj, a jeśli masz ochotę na więcej luksusu to może zainteresować Cię któryś z tych hoteli. Jednak o ile standard zakwaterowania jest sprawą indywidualną, o tyle jego lokalizacja jest kwestią dość istotną. Jeśli zamierzasz przemieszczać się w obrębie wyspy samodzielnie, czy to autobusem czy wypożyczonym autem, a już na pewno w sytuacji gdy mieszkasz w apartamencie bez wyżywienia, dobrze jest wybrać miejsce z bliskim dostępem do supermarketu i infrastruktury, tak jak okolice Beau Vallon na Mahe, czy Cote D’Or na Praslin.

 

Krok 8. Określ, jak będziesz poruszać się po okolicy

Hotel zarezerwowany? Świetnie! Teraz wróć do atrakcji, których chciałabyś doświadczyć podczas pobytu na Seszelach i pomyśl o tym, jak możesz do nich dotrzeć. W zależności od ich charakteru, dobierz odpowiedni środek komunikacji. Niestety szerokiego wyboru tu nie uświadczysz – pozostaje taksówka, lokalny autobus lub wypożyczone auto. Zdarza się, że niektóre hotele same organizują transport dla swoich gości. Na przykład w Indian Ocean Lodge na Praslin codziennie kursuje autobus na Cote D’Or i  Anse Lazio. Lokalne autobusy są natomiast wyjątkowo tanie (1 PLN!), lecz potrzeba do nich morza cierpliwości. Niekiedy dojazd w upragnione miejsce może zająć nawet pół dnia! Szczególnie na Mahe polecam w tej sytuacji wypożyczenie auta, co warto zrobić ze sporym wyprzedzeniem i oczywiście negocjować stawki. Cena najmniejszego auta zaczyna się od ok. 35$ za dobę. Tutaj znajdziesz listę wypożyczalni działających na Mahe i Praslin.

 

Krok 9. Sprawdź, co i gdzie będziesz jeść

Zazwyczaj gdy jedziesz do konkretnego, cywilizowanego miejsca na świecie możesz się spodziewać, że będą tam jakieś bary, restauracje, sklepy, w których  zaopatrzysz się w potrzebną żywność. Na Seszelach jest podobnie, ale ich lokalizację radzę sprawdzić z wyprzedzeniem. Restauracje owszem są, ale musisz wiedzieć, że serwowane w nich dania są naprawdę drogie. Tanie bary „take away” są, ale nie wszędzie i otwarte w określonych godzinach. Supermarkety spotkasz tylko w miasteczkach, a wybór w nich jest najczęściej ograniczony. Z pomocą przychodzi jednak, jak zawsze zresztą, serwis Tripadvisor.com, gdzie sprawdzisz najlepsze knajpki wraz ze średnimi cenami w okolicy Twojego hotelu.

 

Krok 10. Ubezpiecz się!

Na Seszelach znakomita większość produktów i usług jest niezwykle kosztowna i nie inaczej jest ze służbą zdrowia. Koszt jednorazowej wizyty lekarskiej to ok. 200 PLN! Dlatego tym bardziej przed wyjazdem obowiązkowo wykup międzynarodowe ubezpieczenie, z którego będziesz mogła skorzystać gdyby zaszła taka potrzeba. Zresztą ubezpieczenie powinnaś mieć ze sobą w podróży zawsze i jeśli dotąd tego nie robiłaś – wyrób w sobie ten nawyk od dziś!

 

A jak już wykonasz wszystkie punkty z listy pozostaje Ci się tylko cieszyć z wyjazdu i szykować na najpiękniejszą przygodę swojego życia, czyli pobyt na cudownych, idyllicznych wysepkach gdzie czas zwalnia, a zmartwienia odchodzą w zapomnienie! Sama chętnie bym tam wróciła… oj, wróciłabym!

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Podobne wpisy
  • joan

    a podpowiesz w jakim towarzystwie zazwyczaj się ubezpieczasz?

    • Ostatnio w Allianz, głównie przez to, że mają swoje oddziały na (prawie) całym świecie. Nie mogę jednak powiedzieć, czy są najlepsi bo szczęśliwie nie musiałam się o tym przekonywać 🙂